Na naszych stronach wykorzystujemy wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Kliknij, aby dowiedzieć się więcej

Rozumiem
Zamknij okienko

Trener Lotosu zostanie w Gdańsku

Wszystko wskazuje na to, że Andrea Anastasi pozostanie trenerem Lotosu Trefla Gdańsk na dłużej - obie strony są zadowolone z dotychczasowej współpracy, prowadząc negocjacje ws. nowej umowy.

Podziel się tą wiadomością ze znajomym! Wypełnij formularz, aby Twój znajomy otrzymał rekomendację tego artykułu.
Twoje imię
Twój e-mail
Imię znajomego
Adres e-mail Twojego znajomego

Trener Lotosu zostanie w Gdańsku

 2016-08-08 13:13 

Wszystko wskazuje na to, że Andrea Anastasi pozostanie trenerem Lotosu Trefla Gdańsk na dłużej - obie strony są zadowolone z dotychczasowej współpracy, prowadząc negocjacje ws. nowej umowy.


Andrea Anastasi ma już za sobą drugi sezon w roli trenera gdańskiego Lotosu, a prowadzona przez niego drużyna po raz kolejny dała miejscowym kibicom i klubowym włodarzom powody do radości.

Chociaż sezon 2015/16 nie był równie przebojowy, jak debiut Włocha, kiedy Lotos zwyciężył w Pucharze Polski i sięgnął po wicemistrzostwo, to i tak finisz na czwartej lokacie w kampanii zdominowanej przez ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle może cieszyć.

Osiągnięcie Lotosu robi jeszcze większe wrażenie, jeśli wziąć pod uwagę stosunkowo wąski skład, jakim dysponował włoski szkoleniowiec.

W lecie ubiegłego roku, do gdańszczan dołączył jedynie Miłosz Hebda, co podyktowane było przeznaczeniem przez klub środków na kontrakty dla najważniejszych zawodników, a także samego Anastasiego.

Mimo trudności, zespół ponownie wywalczył miejsce w czołówce, a klubowi działacze są zadowoleni z efektów pracy Anastasiego. Sam trener cieszy się także ze swojej pracy w Gdańsku, stąd porozumienie w sprawie przedłużenia współpracy powinno nastąpić lada moment.

"Rozmawiamy z trenerem Anastasim na temat przedłużenia kontraktu i być może już niebawem będziemy mogli powiedzieć na ten temat coś więcej. Mam przeczucie, że włoski szkoleniowiec zagości w Gdańsku na dłużej.

"Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z trenerem Anastasim. Nie ma co ukrywać, że robi w Gdańsku świetną robotę. Liczymy, że będzie dalej rozwijał to, co do tej pory stworzył", poinformował w wywiadzie dla Sportowych Faktów prezes klubu Dariusz Gadomski.

Kierowany przez Włocha zespół w ostatnich tygodniach zmienił kształt. W przyszłym sezonie w Lotosie zabraknie m. in. atakującego Murphy'ego Troya, który zasilił skład Lokomotiwu Nowosybirsk.

W Gdańsku nie ma już ponadto przyjmującego Sebastiana Schwarza, który również powędrował do rosyjskiej Superligi (Kuzbass Kemerowo), a także rozgrywającego Marco Falaschiego, który kilka dni temu oficjalnie zasilił skład beniaminka PlusLigi, GKS-u Katowice.

W zamian Lotos zasiliło jednak kilku innych graczy, w tym środkowy Dmytro Paszycki, którego gdańszczanom wypożyczyła Asseco Resovia Rzeszów. Ponadto, doszli także weteran Michał Masny, do niedawna rozgrywający Jastrzębskiego Węgla, oraz młody atakujący Szymon Romać, wypożyczony przez Cuprum Lubin.

Chociaż Lotosu nie stać na wielkie transfery, na jakie mogą sobie pozwolić bogatsze kluby, to trener Anastasi jest zadowolony z dotychczasowych wzmocnień, uważając, że będą one procentować w przyszłości.

"Nie mamy tak dużego budżetu jak niektóre drużyny, jednak nie ma to znaczenia, bo Lotos Trefl jest projektem, który ma procentować nie tylko w jednym sezonie, ale również w przyszłości. Jestem bardzo zadowolony z naszych nowych zawodników", stwierdził Włoch.

Jak poinformował Anastasi, do klubu dojdzie jeszcze jeden przymujący, chociaż konkrety w tej sprawie nie są jeszcze znane.

Drużyna rozpoczęła ostatnio przygotowania do nowego sezonu, chociaż odbywają się one bez udziału Mateusza Miki - podstawowym przyjmujący Lotosu przebywa obecnie w Rio de Janeiro, gdzie niedługo rozpocznie z resztą reprezentacji Polski walkę o olimpijski medal.

Kibice z będą uważnie śledzić turniej siatkarski w Rio, tym bardziej że w ostatniej olimpiadzie w Londynie Polacy zakończyli walkę już na ćwierćfinale.

Pierwszym rywalem biało-czerwonych będą Egipcjanie, a w grupie nasza kadra rywalizować będzie także z reprezentacją Rosji, która mimo osłabienia nadal jest potencjalnym kandydatem do medali. Groźne mogą być także ekipy Iranu i Argentyny.

W walce o krążki w olimpijskiej lidze siatkówki w Rio będą się oczywiście liczyć także Brazylijczycy, Amerykanie, Włosi i Francuzi, na których Polacy mogą trafić w późniejszej fazie turnieju.

Kadra przez ostatnie dni przygotowywała się do rywalizacji w leżącym nieopodal Belo Horizonte, rozgrywając dwa mecze sparingowe z mistrzem Brazylii Sada Cruzeiro.

O ile pierwsze starcie zakończyło się przegraną, to w drugim zwycięstwo w czterech setach odnieśli Polacy. Pozostaje mieć nadzieję, że jest to zapowiedź optymalnej formy, która według zapowiedzi selekcjonera Stephane'a Antigi miała przyjść właśnie w porę na igrzyska.

Powrót
Oceń artykuł
+
 
-

Opinie (0)

Uwaga! Publikowane tutaj komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli Twój komentarz jest obraźliwy, wulgarny lub łamie inne normy, zostanie usunięty.

Dodaj opinię

© Copyright 2012-18 by Pomorze, Warmia i Mazury, Trójmiasto – Portal Informacyjny – bieżące informacje, ogłoszenia, kalendarz imprez, rozkłady, reklama, wiadomości
Wszelkie prawa zastrzeżone
RegulaminRegulaminy ogłoszeń drobnych:
MediaSMobile | Bild Press
PartnerzyKontaktO portalu