Na naszych stronach wykorzystujemy wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Kliknij, aby dowiedzieć się więcej

Rozumiem
Zamknij okienko

Żuławski problem z bobrami

fot. Wiesław Malicki

We wszystkich Regionalnych Dyrekcjach Ochrony Środowiska narasta i pęcznieje wspólny problem – niekontrolowany a intensywny rozwój populacji bobrów. Bóbr jest jednym z nielicznych gatunków, które dostosowując się do warunków środowiskowych, zmieniają je pod kątem swych potrzeb. Są w tym podobne do człowieka. Ale działania ludzi i bobrów często są ze sobą sprzeczne. W województwie pomorskim i warmińsko-mazurskim jest obszar, gdzie te zwierzęta w ogóle nie powinny się pojawiać – to Żuławy.

Podziel się tą wiadomością ze znajomym! Wypełnij formularz, aby Twój znajomy otrzymał rekomendację tego artykułu.
Twoje imię
Twój e-mail
Imię znajomego
Adres e-mail Twojego znajomego

Żuławski problem z bobrami

 2016-07-27 07:32 
Anna Kłosmoje artykuly

We wszystkich Regionalnych Dyrekcjach Ochrony Środowiska narasta i pęcznieje wspólny problem – niekontrolowany a intensywny rozwój populacji bobrów. Bóbr jest jednym z nielicznych gatunków, które dostosowując się do warunków środowiskowych, zmieniają je pod kątem swych potrzeb. Są w tym podobne do człowieka. Ale działania ludzi i bobrów często są ze sobą sprzeczne. W województwie pomorskim i warmińsko-mazurskim jest obszar, gdzie te zwierzęta w ogóle nie powinny się pojawiać – to Żuławy.

fot. Wiesław Malicki

Bobrza inżynieria środowiska

Bóbr należy do zwierząt ziemno-wodnych i jest do życia w tych dwóch środowiskach świetnie przystosowany. Ma najwyższy wśród gryzoni stosunek masy mózgu do masy ciała, więc posługuje się nie tylko instynktem ale i inteligencją. Buduje nory, żeremia i tamy – nawet w systemie kaskadowym. Potrafi konstruować coś na kształt schodów – stopnie z gałęzi i mułu, by móc wspiąć się wyżej. Fizycznie też jest doskonale przystosowany do życia w dwóch środowiskach. Podczas pracy pod wodą może wargami zamknąć pysk, zostawiając siekacze na zewnątrz. Jego oczy mają dodatkową przezroczysta powiekę a kanały uszne i nosowe są zamykane fałdami skóry. Pod wodą może przebywać bez oddychania do 15 minut. Siła nacisku jego siekaczy wynosi kilka ton na cm kw., więc potrafi przegryźć pień drzewa do 1 m średnicy.

Grunt to rodzina


Bobry żyją grupowo. Rodzina składa się z pary rodzicielskiej i dwu pokoleń potomków, przy czym starsze pokolenie bierze udział w opiekowaniu się młodszym. Po 3 latach starsze bobry opuszczają rodzinę i zakładają nową . Mogą wtedy przebyć do kilkuset kilometrów, a przepłynąć w ciągu nocy do 20 km. Żyją do ok. 30 lat. Prawie nie mają w Polsce naturalnych wrogów. Dawniej były nimi wilki, rysie, niedźwiedzie i rosomaki, ale tych gatunków żyjących dziko jest symboliczna ilość.

Bobry na Żuławach


W ciągu kilku ostatnich lat w sposób niekontrolowany wzrosła populacja bobra w naszym województwie, przyczyniając się znacząco do zwiększenia zagrożenia powodziowego, szczególnie na Żuławach  – mówi Danuta Makowska – Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Gdańsku. Poprzez budowanie korytarzy i nor wewnątrz ochronnych nasypów, bobry osłabiają konstrukcję wałów przeciwpowodziowych. Zdarza się, że system nor jest wielopoziomowy z kilkoma norami, a długość korytarzy dochodzi do kilkudziesięciu metrów. Często nory zapadają się na skutek erozji, co zmusza bobry do kopania, najczęściej w pobliżu, nowej nory. W konsekwencji na małej przestrzeni powstaje wiele zapadniętych nor, co znacznie osłabia strukturę brzegów cieków oraz wałów przeciwpowodziowych. Utrzymanie w ciągłej sprawności technicznej struktury przeciwpowodziowej jest trudne i coraz kosztowniejsze. A jest ona kluczowa dla bezpieczeństwa życia i zdrowia ludzi, zwierząt hodowlanych, oraz możliwości powstawania inwestycji przemysłowych w tej części Pomorza. Ewentualne zalanie Żuław i sąsiednich terenów musiałoby przynieść, prócz szkód gospodarczych, także skażenie środowiska, np. ściekami komunalnymi czy odpadami – zarówno komunalnymi jak przemysłowymi,

Straty zmuszają do reakcji


Są coraz większe w kategorii upraw rolnych, gospodarstw, sadów, łąk i infrastruktury drogowej. Nieraz całkowicie pozbawiają mieszkańców wsi dochodu z ich pracy. Konieczne są wypłaty odszkodowań, które i tak nie rekompensują utraconych zysków. Koszty bobrzej gospodarności i pracowitości ponosimy wszyscy.

Konieczne jest opracowanie strategii zarządzania populacją bobra w województwie pomorskim – przekonuje dyrektor Danuta Makowska.

Niełatwo uchronić się przed inwazją bobrów
W całej Polsce podnoszą się coraz liczniejsze głosy dopominające się sezonowego odstrzału bobrów, ponieważ inne metody ograniczania ich działalności nie dają spodziewanych efektów. Wyłapywanie i przenoszenie w inne miejsca, gdzie szkody wyrządzane przez nie byłyby mniejsze, jest coraz trudniejsze, bo bobry wędrują tam, gdzie znajdują pożywienie i odpowiednie warunki życia. Zabezpieczanie najbardziej strategicznych terenów Żuław przed osadnictwem bobrów nie jest proste.  Bobry rozkopują wały przeciwpowodziowe chroniące Żuławy Wiślane od strony rzek i Zalewu Wiślanego. Największe szkody poczyniły na wałach rzek i kanałów: Czarna Łacha, Kłodawa, Radunia, Kanał Wielki, Kanał Piaskowy, Kanał Śledziowy, Szkarpawa, Tuga, Wisła Królewiecka, Motława, Zalew Wiślany, Nogat. Umieszczanie rusztu stalowego lub siatki w wałach, uniemożliwia bobrom kopanie nor, ale to kosztowna inwestycja. Niszczenie tam i żeremi niewiele daje, bo bobry je szybciutko odbudowują. Ograniczanie liczebności populacji poprzez podawanie w karmie środków antykoncepcyjnych nie dało efektu, bo bobry żywią się roślinnością i gałązkami drzew, które sobie same wyszukują.

Na myśliwych też nie bardzo można liczyć...
Odstrzał tych zwierząt jest bardzo trudny, bo żerują one i pracują nocą. Mają świetny węch, słuch i dotyk, a także system wzajemnego ostrzegania się o niebezpieczeństwie. Raz opanowanego terenu za nic nie chcą opuścić. Właściwie aby to nastąpiło, trzeba wybić całe stado. Jeśli zginie któreś z rodziców lub obydwoje, dzieci mogą stać się bardzo agresywne wobec ludzi, wchodzą na tereny zabudowane. W sumie myśliwi, nawet jeśli odstrzał na danym terenie jest dozwolony, niechętnie z niego korzystają, bo ponoszą koszty polowania, tracą masę czasu, a efekt po tygodniach zasadzek może być zerowy.

Ale tak dalej być nie może...
Dlatego Ministerstwo Środowiska podjęło ostatnio inicjatywę dotyczącą zawarcia porozumienia pomiędzy Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, przewodniczącym Zarządu Głównego Polskiego Związku Łowieckiego oraz prezesem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w sprawie ograniczenia populacji bobrów na terenach obwodów łowieckich. Przewiduje się rekompensaty dla myśliwych za odstrzał bobrów oraz możliwość nieodpłatnego zatrzymania upolowanej sztuki. Koszty ponoszone przez myśliwych będą refundowane z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Projekty zarządzeń w tych kwestiach mają zakładać trzyletni okres obowiązywania. Funkcje nadzorcze miałyby pełnić Oddziały Związku Łowieckiego. Porozumienie jest na razie w procesie negocjacji, więc jeszcze nie obowiązuje. Jest nadzieja, że po wejściu w życie, choć w części rozwiąże bobrowy problem.

Regionalna Dyrektor Ochrony Środowiska  stawia na profilaktykę
- Chce doprowadzić do opracowania dokumentu pt. „Strategia zarządzania populacją bobra europejskiego w województwie pomorskim, ze szczególnym uwzględnieniem obszaru Żuław Wiślanych”. Strategia ta ma przede wszystkim skupiać się na tym, jak zapobiegać wchodzeniu bobrów na dany teren, czyli jak je zniechęcać, oraz jak zabezpieczać przed inwazją miejsca, w których te zwierzęta są niepożądane. Warto jednak wspomnieć, że bobry pełnią także pozytywną rolę w środowisku przyrodniczym. Jednak w przypadku braku naturalnych wrogów dla tego gatunku, konieczny jest udział człowieka w utrzymaniu równowagi w przyrodzie  – uważa dyrektor Danuta Makowska. Bóbr europejski to nie zawsze szkodnik. To także swoisty ochroniarz przyrody. Poprzez tworzenie małej retencji wody gryzonie te zwiększają walory przyrodnicze czyli wpływają na poprawę bioróżnorodności środowiska. Podnoszą poziom wód gruntowych przyczyniając się do polepszenia struktury i żyzności gleby. Stawy bobrowe to swoista oczyszczalnia wody. Budowa tamy na cieku co prawda uszkadza drzewostan, ale też wpływa korzystnie na przyrost masy drzewnej. W gospodarce leśnej podtopienie drzewostanu w sąsiedztwie zbiornika jest skuteczną ochroną przeciwpożarową kompleksów leśnych.

Wdrożenie ww. dokumentu tj. „Strategii zarządzania populacją bobra europejskiego w województwie pomorskim” pozwoli na skuteczne zmniejszenie liczby i rozmiaru szkód wyrządzanych przez bobry oraz na łagodzenie konfliktów społecznych wywołanych funkcjonowaniem tego gatunku, podlegającego częściowej ochronie prawnej.

Powrót
Oceń artykuł
+
 
-

Opinie (0)

Uwaga! Publikowane tutaj komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Nie ponosimy odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli Twój komentarz jest obraźliwy, wulgarny lub łamie inne normy, zostanie usunięty.

Dodaj opinię

© Copyright 2012-18 by Pomorze, Warmia i Mazury, Trójmiasto – Portal Informacyjny – bieżące informacje, ogłoszenia, kalendarz imprez, rozkłady, reklama, wiadomości
Wszelkie prawa zastrzeżone
RegulaminRegulaminy ogłoszeń drobnych:
MediaSMobile | Bild Press
PartnerzyKontaktO portalu