❌ Nie udało się pobrać danych pogodowych.
📍 Katowice
☁️ -0°C
Zachmurzenie umiarkowane
🧞‍♀️ Jutro
🌧️ 0°C
Słabe opady śniegu
🫁 Powietrze
Umiarkowana
PM10: 42 µg/m³

Reforma szpitali uchwalona przez Sejm. Teraz decyzja w rękach Senatu

Po miesiącach politycznych tarć i wielogodzinnych debat, Sejm uchwalił ustawę o reformie szpitali. To jeden z najbardziej wyczekiwanych, a zarazem kontrowersyjnych projektów rządu. Teraz piłka jest po stronie Senatu, który może zadecydować o przyszłości tego dokumentu – kluczowego z punktu widzenia całego systemu opieki zdrowotnej.

Za przyjęciem ustawy głosowało 231 posłów, 203 było przeciw. Wśród popierających projekt znaleźli się parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej, Polski 2050, PSL oraz – co może zaskakiwać – także Lewicy. Jeszcze tydzień wcześniej to właśnie ta ostatnia formacja deklarowała, że wstrzyma się od głosu, obawiając się, że nowe przepisy mogą otworzyć furtkę do prywatyzacji szpitali.

Lewica zmienia front po interwencji Czarzastego

Zmiana stanowiska Lewicy była jednym z bardziej znaczących zwrotów akcji. Kluczową rolę odegrał tu współprzewodniczący partii, Włodzimierz Czarzasty, który publicznie ogłosił, że klub zagłosuje „za”. Choć nie wszyscy posłowie Lewicy zastosowali się do partyjnej dyscypliny – dwie posłanki, Daria Gosek-Popiołek i Dorota Olko, wstrzymały się od głosu – to i tak partia znacząco przeważyła szalę.

Przeciwko ustawie opowiedziały się PiS, Konfederacja, Razem oraz Republikanie. Krytycy ustawy zarzucali jej niejasne zapisy i obawiali się likwidacji mniej rentownych, ale potrzebnych oddziałów – takich jak geriatria, pediatria czy opieka psychiatryczna.

Co zmieni ustawa?

Reforma to efekt kilkunastu miesięcy prac i jeden z flagowych projektów byłej minister zdrowia Izabeli Leszczyny. Zakłada m.in.:

  • możliwość elastycznego przekształcania szpitalnych oddziałów,

  • łączenie placówek przez samorządy,

  • zamianę hospitalizacji na leczenie planowe, jednodniowe lub opiekę długoterminową – za zgodą NFZ.

Nowelizacja otwiera również furtkę dla samorządów, by mogły prowadzić publiczne zakłady opieki zdrowotnej w różnych formach organizacyjno-prawnych, w tym jako spółki.

Choć ustawa ma wielu krytyków, jej zwolennicy przekonują, że to krok w stronę unowocześnienia systemu ochrony zdrowia – bardziej elastycznego, dopasowanego do lokalnych potrzeb i realiów demograficznych.

Test lojalności dla koalicji rządzącej

Głosowanie nad ustawą stało się również sprawdzianem jedności koalicji rządzącej. Premier Donald Tusk jasno dał do zrozumienia, że wszyscy członkowie rządu – zarówno ministrowie, jak i ich zastępcy – są zobowiązani do wspierania projektów rządowych. Złamanie tej zasady ma skutkować natychmiastową utratą funkcji.

Co ciekawe, reforma przeszła już po zmianach kadrowych w Ministerstwie Zdrowia – resort objęła Jolanta Sobierańska-Grenda, bezpartyjna menedżerka zdrowia, która zastąpiła Izabelę Leszczynę po rekonstrukcji rządu.

Co dalej z ustawą?

Przyjęcie przez Sejm to dopiero połowa drogi. Teraz ustawą zajmie się Senat, który może wprowadzić poprawki, przyjąć dokument bez zmian lub całkowicie go odrzucić. W przypadku poprawek, ustawa wraca do Sejmu. Finalny głos należy jednak do prezydenta – Karol Nawrocki może podpisać ustawę, zawetować ją lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego, jeśli pojawią się wątpliwości prawne.

W praktyce oznacza to, że do wejścia ustawy w życie minie jeszcze kilka tygodni. Dopiero po jej publikacji w Dzienniku Ustaw nowe przepisy zaczną obowiązywać i – przynajmniej w teorii – mają rozpocząć proces leczenia chorego systemu szpitalnictwa w Polsce.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Zostań z nami i odkrywaj więcej aktualnych informacji, inspirujących historii
i ciekawych tematów na Metropolia Info.

Facebook
Twitter
WhatsApp
Email
Do góry