Po dwóch dekadach obowiązywania stawek za badania techniczne pojazdów kierowców w Polsce czeka istotna zmiana. Ministerstwo Infrastruktury zakończyło właśnie prace nad rozporządzeniem, które wprowadza wyższe opłaty za obowiązkowe przeglądy. Dokument podpisany przez wiceministra Stanisława Bukowca 3 września 2025 r., dzień później trafił do Dziennika Ustaw. Nowe przepisy wejdą w życie 19 września.
Balans między kierowcami a przedsiębiorcami
– Kluczowym celem tej zmiany było znalezienie równowagi między interesami właścicieli stacji kontroli pojazdów a polskimi kierowcami – podkreślał podczas prezentacji rozporządzenia wiceminister Bukowiec. Jak wyjaśnił, resort przeanalizował realne koszty funkcjonowania stacji: od wynagrodzeń diagnostów, przez utrzymanie nieruchomości i opłaty za media, po koszty eksploatacji i legalizacji urządzeń.
Urealnienie opłat po latach zastoju
Dotychczasowe stawki należały do najniższych w Europie i od ponad 20 lat nie były korygowane. Nowelizacja ma zatem nie tylko poprawić sytuację finansową przedsiębiorców prowadzących stacje, ale też odzwierciedlać rzeczywiste koszty rynkowe. Podstawą do obliczeń stał się wskaźnik cen towarów i usług z 2020 roku, przyjęty jako rok bazowy.
Ile zapłacą kierowcy?
Najczęściej wykonywane badanie – przegląd samochodu osobowego – podrożeje o 51 zł i będzie kosztować 149 zł. Podwyżki obejmą wszystkie kategorie pojazdów:
motocykl, ciągnik rolniczy – 94 zł,
motorower – 76 zł,
samochód ciężarowy i specjalny do 16 t dmc – 234 zł,
samochód ciężarowy i specjalny powyżej 16 t dmc – 269 zł,
przyczepa (naczepa) do 3,5 t – 119 zł,
samochód osobowy z instalacją gazową – 245 zł (w tym dodatkowe badanie za 96 zł).
Pełna tabela opłat została opublikowana w Dzienniku Ustaw i jest dostępna na stronie rządowej pod tym adresem
.
Pierwsze podwyżki od 2004 roku
Resort infrastruktury zaznacza, że zmiana była nieunikniona – przez lata stacje kontroli sygnalizowały, że dotychczasowe opłaty nie pokrywają nawet podstawowych kosztów działalności. Kierowcy zapłacą więcej, ale ministerstwo zapewnia, że nowe stawki mają odzwierciedlać realia gospodarcze i jednocześnie zapewnić stabilność systemu badań technicznych w Polsce.







