❌ Nie udało się pobrać danych pogodowych.
📍 Katowice
☁️ 1°C
Zachmurzenie duże
🧞‍♀️ Jutro
🌧️ 2°C
Słabe opady śniegu
🫁 Powietrze
Umiarkowana
PM10: 42 µg/m³

Poza Metropolię: Rimini Felliniego

W historii kina niewielu reżyserów osiągnęło taki status, jak Federico Fellini – był człowiekiem, który nie tworzył nowych filmów, lecz budował całe światy. Światy utkane z dziecięcych wspomnień, sennych marzeń, barokowych obrazów i głębokiej, emocjonalnej prawdy o człowieku. Urodzony 20 stycznia 1920 roku w nadmorskim Rimini, Fellini przyszedł na świat jako syn przedstawiciela handlowego i gospodyni domowej, jednak już od wczesnych lat zdradzał nieprzeciętną wyobraźnię i zamiłowanie do opowiadania historii. Zamiast uczęszczać na tradycyjne lekcje, chłonął obrazy z gazet, rysował komiksy, karykatury i odwiedzał lokalne kino Fulgor, które z czasem stało się jednym z symboli jego twórczości.

Po przeprowadzce do Rzymu w 1939 roku rozpoczął karierę rysownika i satyryka w magazynie „Marc’Aurelio”, a w czasie II wojny światowej pisał teksty do audycji radiowych. Tam poznał Giuliettę Masinę – aktorkę, która miała nie tylko zostać jego żoną, ale i stałą muzą artystyczną. Ich związek był przykładem niezwykle rzadkiej symbiozy twórczej: Masina zagrała w jego najważniejszych filmach, takich jak „La Strada” czy „Notti di Cabiria”, nadając im głębi i niezapomniany ludzki wymiar.

Fellini zadebiutował jako reżyser w 1952 roku filmem „Biały szejk”, lecz prawdziwe uznanie przyniosła mu „La Strada” (1954), opowieść o cyrkowcu Zampano i delikatnej Gelsominie. Ten film, przesiąknięty melancholią, symbolizmem i metafizycznym niepokojem, otrzymał Oscara za najlepszy film nieanglojęzyczny – pierwszy z czterech, jakie Fellini zdobył w tej kategorii. Kolejne dekady przyniosły dalsze sukcesy: „Notti di Cabiria” (1957), „La Dolce Vita” (1960), „Osiem i pół” (1963), „Julieta i duchy” (1965), aż po „Amarcord” (1973), który ponownie wracał do wspomnień z młodości i włoskiego prowincjonalizmu w czasach faszyzmu.

To właśnie „La Dolce Vita” i „8½” przyniosły mu status legendy. Pierwszy film, z niezapomnianą sceną kąpieli Anity Ekberg w fontannie di Trevi, był portretem dekadenckiego Rzymu i narodzin kultury celebrytów. Drugi – surrealistyczny, introspektywny portret artysty w kryzysie twórczym – stał się jednym z najbardziej wpływowych dzieł w historii kina. Fellini wprowadził do języka filmowego nowe struktury narracyjne, przełamał barierę między rzeczywistością a snem, stworzył unikalny styl, który do dziś określa się mianem „fellińskiego”.

Styl Felliniego to połączenie teatralności, absurdu, melancholii i groteski. Jego filmy pełne są symboliki religijnej i mitologicznej, a także autoportretów i powracających motywów – od cyrku, przez procesje, po falliczne statki i wirujące kobiece postacie. Każdy kadr w jego filmach przypominał malarskie dzieło – nieprzypadkowo inspirował się dziełami Boscha, Goyi i renesansowych mistrzów. Jego świat był zarazem osobisty i uniwersalny: zamieszkiwali go nie tylko włoscy chłopi, księża i prostytutki, lecz także alter ego samego reżysera – zazwyczaj w postaci zmęczonego artysty pogrążonego w marzeniach.

W latach 70. i 80. Fellini kontynuował eksperymenty, tworząc m.in. „Prova d’orchestra” – alegorię upadku współczesnego społeczeństwa – czy „Miasto kobiet”, które badało lęki mężczyzny wobec emancypacji kobiet. Choć jego późniejsze filmy nie odnosiły już takich sukcesów jak wcześniejsze dzieła, nadal fascynowały i prowokowały, a on sam pozostawał niekwestionowanym autorytetem w świecie kina. W 1990 roku nakręcił swój ostatni film – „Głos księżyca”, inspirowany prozą Ermana Cavazziego – cichy, oniryczny poemat o szaleństwie, samotności i przemijaniu.

W 1993 roku Federico Fellini otrzymał honorowego Oscara za całokształt twórczości. Kilka miesięcy później, 31 października, zmarł w Rzymie na skutek udaru. Kilka miesięcy po jego śmierci odeszła także Giulietta Masina – oboje zostali pochowani w Rimini, gdzie do dziś stoi symboliczna rzeźba autorstwa Arnalda Pomodoro, przedstawiająca otwartą muszlę, jakby zapraszającą do świata snów.

Dziedzictwo Felliniego trwa. W 2021 roku otwarto w Rimini muzeum jego imienia – ulokowane w historycznym Castello Sismondo, Palazzo Fulgor i nowoczesnym centrum wystawienniczym. Lotnisko w Rimini nosi jego nazwisko. Twórcy tacy jak Terry Gilliam, Pedro Almodóvar, Martin Scorsese czy Paolo Sorrentino nie kryją inspiracji jego dziełami. Na całym świecie odbywają się retrospektywy, a filmy Felliniego analizowane są na uczelniach jako wzorce kina autorskiego.

Fellini nie był zwykłym reżyserem. Był artystą totalnym – pisarzem obrazów, malarzem ruchomych emocji, człowiekiem, który przy pomocy światła, dźwięku i gestów stworzył nowe języki filmowej ekspresji. Dla jednych był wizjonerem, dla innych – uciekinierem od rzeczywistości. Ale dla wszystkich pozostaje jednym z największych poetów kina – człowiekiem, który nie tylko pokazał nam, jak wygląda sen, ale sprawił, że przez dwie godziny mogliśmy w nim uczestniczyć.

Fot. Redakcja/Muzeum Federico Felliniego w Rimini

źródło: czasempisane.eu

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Zostań z nami i odkrywaj więcej aktualnych informacji, inspirujących historii
i ciekawych tematów na Metropolia Info.

Facebook
Twitter
WhatsApp
Email
Do góry