Polska Spółka Gazownictwa rozpoczęła jeden z największych projektów modernizacyjnych ostatnich lat. Do 2026 roku z polskich domów i firm zniknie ponad milion tradycyjnych liczników gazu, a ich miejsce zajmą inteligentne urządzenia działające w systemie zdalnego odczytu.
Koniec z wizytą inkasenta
Dziś spisywanie stanu gazomierza w tzw. trzeciej grupie taryfowej wymaga obecności pracownika w mieszkaniu lub na posesji. To uciążliwe i dla klientów, i dla samej spółki. Nowa technologia całkowicie zmieni ten model – odczyt odbywać się będzie automatycznie, bez udziału inkasenta.
Nowoczesne liczniki mają nie tylko usprawnić proces rozliczeń, ale także umożliwić szybkie wykrywanie awarii czy nieszczelności. W efekcie zarówno firma, jak i odbiorcy zyskają większe bezpieczeństwo i przejrzystość danych o zużyciu gazu.
Inteligentne urządzenia w każdym domu
Zamiast klasycznych, miechowych gazomierzy zamontowane zostaną liczniki nowej generacji, wyposażone w moduły do bezprzewodowego przesyłu danych. Dzięki temu informacje o zużyciu gazu będą trafiały bezpośrednio do systemu PSG, a klienci unikną problemów z błędnymi odczytami i reklamacjami.
Wymiana do końca 2026 roku
Cała operacja potrwa maksymalnie do grudnia 2026 roku. Instalacją zajmą się firmy zewnętrzne współpracujące z PSG. Liczniki montować będą osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje i uprawnienia energetyczne.
Co musi wiedzieć odbiorca?
Choć eGazomierz działa zdalnie, właściciele nie są zwolnieni z obowiązku udostępniania urządzenia do kontroli czy prac eksploatacyjnych. PSG przypomina, że dostęp do licznika musi być zawsze zapewniony – niezależnie od jego rodzaju.
Projekt wsparty środkami z KPO
Inwestycja została dofinansowana z Krajowego Planu Odbudowy. Celem KPO jest odbudowa gospodarki po pandemii oraz przyspieszenie transformacji w kierunku rozwiązań niskoemisyjnych i cyfrowych. Wdrożenie eGazomierzy to więc nie tylko ułatwienie dla odbiorców gazu, ale też element szerszej strategii modernizacji i unowocześniania polskiej energetyki.







