❌ Nie udało się pobrać danych pogodowych.
📍 Katowice
☁️ -1°C
Zachmurzenie umiarkowane
🧞‍♀️ Jutro
🌧️ 0°C
Słabe opady śniegu
🫁 Powietrze
Umiarkowana
PM10: 42 µg/m³

Tak o Śląsku jeszcze nie pisano? To literatura z mrocznych dzielni

To Śląsk daleki od nostalgii – taki, jakiego w poezji jeszcze nie było. W swojej najnowszej książce poetyckiej „Bery z dzielni”, wydanej właśnie przez Wydawnictwo Znak, Tomasz Pietrzak prowadzi czytelników w głąb dzielnic pełnych grozy i mroku, jakie w latach 80. i 90. XX wieku niejednokrotnie kształtowały oblicze śląskich miast. Kreśli przy tym w wierszach obraz dorastania – Ślązaka i Roma – które naznaczone jest przemocą i rozpadem. Całość podszywa natomiast śląskimi berami i bojkami: legendami o potworach, które w tej poetyckiej opowieści okazują się ludźmi.

2025 rok okazuje się wyjątkowo dobry dla literatury o Śląsku i ze Śląska. W niemal każdym gatunku – od prozy, przez dramat, aż po poezję – pojawiają się premiery ukazujące region z nowych perspektyw. Do tego nurtu należy także najnowsza książka poetycka Tomasza Pietrzaka, dwukrotnie nominowanego do Nagrody Literackiej Nike. Niedawno nakładem Wydawnictwa Znak ukazały się jego „Bery z dzielni”.

Cały tom Pietrzak poświęcił Śląskowi – ale temu dalekiemu od tradycyjnych wyobrażeń. Nie ma tu ani górników i kopalń, ani pocztówek z uroczego Nikiszowca czy obrazów Erwina Sówki. Zamiast tego poeta wprowadza czytelników w niebezpieczne, pełne przemocy, alkoholu i przestępczości dzielnice, które pod koniec PRL-u były częścią wielu śląskich miast.

W tym świecie rozpadu i zagrożenia spotykamy dwóch chłopców – Ślązaka i Roma, którzy się przewodnikami po tym nieprzyjaznym interiorze, w którym przyszło im dorastać. Pietrzak buduje tę opowieść, sięgając do poezji, ale także reportażu oraz śląskich berów i bojek, splatając prawdę i realizm obrazu z fikcją i fantazją – tak jak robi to pamięć dziecka.

Z tego materiału mógłby powstać reportaż. Ta książka wyrasta bowiem z wywiadów, miejskich legend, milicyjnych kartotek i wspomnień – często brutalnych. Dzieci nie bawią się tu w berka, lecz w „AIDS” czy „obóz koncentracyjny”; dorastają nie na kolorowym placu zabaw, ale w brudnych bramach, stając się świadkami przestępstw i przemocy – zarówno domowej, jak i systemowej – która była ich codziennością – mówi Tomasz Pietrzak, autor.

To obraz surowy, daleki od nostalgii i tęsknoty, tak częstych w literaturze o Śląsku. Jednocześnie podszyty jest pewnym realizmem magicznym: prawda miesza się tu z dziecięcą wyobraźnią i opowieściami o heksach, bebokach oraz innych zjawach rodem ze śląskich berów i bojek. Tyle że tym razem to często ludzie okazują się gorszymi potworami niż istoty z legend i opowiastek, jakimi straszono za dziecka – dodaje autor.

Pisząc książkę, poeta sięgnął do własnych doświadczeń. Pierwsze lata dzieciństwa spędził w siemianowickiej dzielnicy Hugo, która w latach 80. i 90. XX w. uważana była za nieprzyjazną i niebezpieczną; miejsce, w które bano się zapuszczać. Dzielnica, przyszyta do upadającej huty, ale także do zapomnianego obozu pracy z czasów II Wojny Światowej, jednoznacznie kojarzyła się z mrokiem.

Na Śląsku było wiele takich „dzielnic cudów”, lokalnych Bronxów – owianych złą sławą miejsc, w których zbyt szybko dorastało się. Miało je niemal każde miasto. Kojarzyły się z tym, co najgorsze: biedą, przestępczością, przemocą. W tej książce przywracam o nich pamięć, jednocześnie przyglądając się, jak wyglądało dorastanie w takim świecie, codzienność jego mieszkańców oraz jak te miejsca naznaczały młodego człowieka i rzutowały na jego dorosłe życie. Pod tym względem to książka uniwersalna – opowiada o dorastaniu w nieprzyjaznym, wręcz złowrogim, ekosystemie – mówi Tomasz Pietrzak.

Książka poety pełna jest sugestywnych obrazów. Teksty stają się studiami okrucieństwa wobec Romów, dzieci, kobiet, a nawet zwierząt. Sceny rozgrywają się w szpitalnym krematorium, hutniczej łaźni czy na komisariacie – a więc w miejscach dalekich od tradycyjnie pojmowanego poetyckiego piękna. Część wierszy odtwarza też przestępstwa na tytułowej „dzielni”, w tym napady na kobiety czy zabójstwa.

Pietrzak często sięga też po historię Śląska, ukazując ją jako ciężar dźwigany przez bohaterów. W książce pojawia się postać babki modlącej się do zdjęcia Hitlera, dom przyrośnięty do byłego obozu pracy, który – jak pisze poeta – „wypuszczał jady trupie”, a także rozczarowanie rokiem 1989, przynoszącym deindustrializację, bezrobocie i pogłębiającą się biedę.

Mimo powagi tematów „Bery z dzielni” nie są pozbawione ironii i humoru. Obok realistycznych i reportażowych scen pojawiają się wiersze o dorastaniu Czesława Miłosza w śląskiej dzielnicy, „kiszeniu Kiszczaka”, kąpieli dziecka w cynkowej wannie ze swastyką, procesji, podczas której ożywa Jezus, czy o Romie spałowanym przez milicję, którego dusza utknęła w baloniku.

Autor kreśli przy tym rozległą galerię postaci, które zaludniają wiersze. W tytułowej dzielnicy współistnieją ze sobą Ślązacy, Polacy, Romowie, folksdojcze, „werbusy”, Świadkowie Jehowy, zabobonni katolicy, „żonobije”, komuniści, cinkciarze, gorliwi ormowcy, byli żołnierze, zwykłe łajzy, a nawet potomkowie słynnego seryjnego mordercy – prawdziwy kocioł, jak trafnie określono w posłowiu.

20 września autor spotka się z czytelnikami podczas organizowanego w Chorzowie Portu Poetyckiego.

O autorze:

Tomasz Pietrzak, rocznik 1982, urodzony w Siemianowicach Śląskich. Dotychczas autor sześciu książek poetyckich – najnowsza, Bery z dzielni, właśnie miała premierę w Wydawnictwie Znak. Wcześniej wydał m.in. Bosiny (2020, WBPiCAK, Poznań), Pospół (2016, Instytut Mikołowski im. Rafała Wojaczka, Mikołów), Stany skupienia (2008, KIT Stowarzyszenie Żywych Poetów, Brzeg). Dwukrotnie nominowany do Nagrody Literackiej Nike – w 2013 r. za tom Rekordy, a w 2015 r. za tom Umlauty. Publikował na łamach m.in. „Odry”, „Twórczości”, „Przekroju”, „Gazety Wyborczej”, „Wizji”, „Dwutygodnika” i in. Od 2018 roku współorganizator Portu Poetyckiego w Chorzowie – największej imprezy poetyckiej na Śląsku. Mieszka w Katowicach.

Bery z dzielni”, Wydawnictwo Znak, 2025.
Redaktorzy tomu: Jerzy Illg i Karol Kleczka.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Zostań z nami i odkrywaj więcej aktualnych informacji, inspirujących historii
i ciekawych tematów na Metropolia Info.

Facebook
Twitter
WhatsApp
Email
Do góry