Wraz z upałami rośnie aktywność owadów błonkoskrzydłych: os, szerszeni, a czasem nawet pszczół. Ich obecność w pobliżu domów, szkół czy placów zabaw może wywoływać niepokój, a w niektórych przypadkach stanowić realne zagrożenie. Kto jednak powinien zająć się ich usuwaniem? Czy zawsze trzeba dzwonić po straż pożarną?
Obowiązki właściciela, a nie straży
Zgodnie z przepisami prawa budowlanego, to właściciel lub zarządca nieruchomości odpowiada za zapewnienie bezpieczeństwa osobom korzystającym z obiektu. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim konieczność regularnych przeglądów i dbania o stan techniczny budynku – również pod kątem niechcianych lokatorów w postaci owadzich kolonii.
Warto podkreślić, że obecność gniazda os pod dachem czy w szczelinie muru to zazwyczaj nie jest zdarzenie nagłe – owady wybierają miejsca zaciszne, ciepłe i rzadko kontrolowane, a ich obecność można wcześniej zauważyć i odpowiednio zareagować. Dlatego w przypadku braku bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia, to nie straż pożarna, a wyspecjalizowane firmy dezynsekcyjne powinny zająć się usunięciem roju czy gniazda.
Kiedy interweniuje straż pożarna?
Nie oznacza to jednak, że strażacy pozostają obojętni. Ich pomoc jest nieoceniona w sytuacjach, gdy obecność owadów rzeczywiście stwarza realne i bezpośrednie niebezpieczeństwo – na przykład w przedszkolach, szpitalach, domach opieki czy budynkach, gdzie przebywają osoby starsze lub o ograniczonej mobilności.
W takich przypadkach straż pożarna podejmuje działania na podstawie wewnętrznych procedur, które jasno określają, kiedy i jak interweniować. Jeśli zagrożenie nie zostanie uznane za uzasadnione, strażacy mogą ograniczyć się do zabezpieczenia miejsca zdarzenia, ewakuacji ludzi oraz przekazania obowiązków właścicielowi budynku – z zaleceniem podjęcia dalszych działań we własnym zakresie.
Odpowiedzialność i rozsądek
Każdy zgłoszony incydent trafia do systemu ratownictwa. Warto więc z rozwagą ocenić sytuację i nie dzwonić po straż pożarną bez wyraźnego powodu. Nieuzasadnione wezwania nie tylko dezorganizują pracę ratowników, ale mogą też opóźnić ich reakcję w przypadku naprawdę pilnych zdarzeń – takich, gdzie zagrożone jest czyjeś życie.
Jeśli dojdzie do niepokojącego incydentu z udziałem owadów, należy zadzwonić pod numer alarmowy 112 lub 998 i dokładnie opisać sytuację – w tym poinformować o obecności osób starszych, niepełnosprawnych czy dzieci.
Strażacy – tam, gdzie naprawdę trzeba
Pamiętajmy, że straż pożarna to nie pogotowie od insektów, ale formacja ratownicza, która każdego dnia zmaga się z pożarami, wypadkami i katastrofami. Ich siły i środki powinny być kierowane tam, gdzie są rzeczywiście potrzebne.







