❌ Nie udało się pobrać danych pogodowych.
📍 Katowice
☁️ -2°C
Zachmurzenie duże
🧞‍♀️ Jutro
🌧️ 1°C
Słabe opady śniegu
🫁 Powietrze
Umiarkowana
PM10: 42 µg/m³

Wielki powrót czołgów z Gliwic. Bumar-Łabędy znów zbroi Polskę

Po 16 latach przerwy Zakłady Mechaniczne Bumar-Łabędy wracają do produkcji czołgów. W symbolicznym dniu, 81. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, podpisano w Gliwicach przełomowy kontrakt z południowokoreańskim gigantem zbrojeniowym Hyundai Rotem. Umowa przewiduje dostawę aż 180 nowoczesnych czołgów K2 dla Wojska Polskiego, a jej wartość to imponujące 6,7 miliarda dolarów.

Ten kontrakt to nie tylko gigantyczna inwestycja w bezpieczeństwo kraju, ale również nowy rozdział dla polskiego przemysłu obronnego. Produkcja części czołgów będzie się odbywać w Polsce – a konkretnie w Gliwicach – gdzie powstaną spolonizowane wersje czołgu K2, z udziałem krajowych komponentów.

– Tworzymy tu silne fundamenty pod bezpieczeństwo Polski. To historyczny moment – mówił podczas uroczystości wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. – Zaczynamy nową erę, w której polski przemysł zbrojeniowy nie tylko wraca do gry, ale staje się kołem zamachowym całej gospodarki.

Nie tylko czołgi

Umowa obejmuje również szeroki pakiet sprzętu wspierającego, m.in. 31 wozów zabezpieczenia technicznego, 25 mostów towarzyszących i 25 maszyn inżynieryjnych. W ramach kontraktu przewidziano także szkolenie żołnierzy, systemy serwisowe i pełne zaplecze logistyczne.

Choć pierwsze trzy egzemplarze zostaną wyprodukowane w Korei Południowej, kolejne – aż 64 jednostki – będą montowane już w Polsce. Produkcja w Bumarze-Łabędy ma ruszyć w 2028 roku, a dostawy dla armii rozpoczną się dwa lata wcześniej.

Gliwice znów zbroją kraj

Zakłady Bumar-Łabędy to miejsce z wieloletnią historią w produkcji ciężkiego sprzętu wojskowego. Ostatnie czołgi opuściły gliwicką fabrykę w 2009 roku – były to egzemplarze modelu PT-91 budowane na potrzeby armii malezyjskiej.

Dzisiejszy kontrakt to przełom dla zakładów, które przez lata funkcjonowały głównie jako centrum modernizacji i napraw. Teraz znów staną się sercem polskiej produkcji pancernej.

– To nie tylko odrodzenie zakładu, to szansa na rozwój dla całego regionu. Nowe miejsca pracy, lokalni poddostawcy, nowe kompetencje. To inwestycja w przyszłość – podkreśla Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego.

Zbrojeniówka filarem gospodarki?

Minister Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że umowa to dopiero początek szerokiego programu wzmacniania polskiego przemysłu obronnego. Transfer technologii i budowa lokalnych zdolności produkcyjnych mają być kluczowym elementem strategii narodowego bezpieczeństwa.

– Współczesna armia to nie tylko żołnierze i broń. To także przemysł, innowacje i współpraca międzynarodowa. Ten kontrakt pokazuje, że Polska staje się poważnym graczem na rynku zbrojeniowym – dodał szef MON.

Zamiast wojny – pokój przez siłę

Choć produkcja czołgów może budzić niepokój, przedstawiciele rządu i samorządów podkreślają, że jej celem nie jest prowokowanie konfliktu, lecz zapewnienie pokoju i odstraszanie zagrożeń.

Fot. Andrzej Grygiel/UMWŚ

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Zostań z nami i odkrywaj więcej aktualnych informacji, inspirujących historii
i ciekawych tematów na Metropolia Info.

Facebook
Twitter
WhatsApp
Email
Do góry