❌ Nie udało się pobrać danych pogodowych.
📍 Katowice
☁️ 0°C
Zachmurzenie duże
🧞‍♀️ Jutro
🌧️ -3°C
Zachmurzenie duże
🫁 Powietrze
Umiarkowana
PM10: 42 µg/m³

Zabrzański policjant zdobywa 19. i 20. szczyt Korony Europy

Podkomisarz Michał Puchała, policjant z Zabrza, od dwóch dekad z pasją realizuje ambitny cel – zdobycie Korony Europy, czyli najwyższych szczytów każdego z europejskich państw. Właśnie dołączyły do jego kolekcji numery 19 i 20: Zla Kolata w Czarnogórze oraz Gjeravica w Kosowie. Wyruszył w samotną, pięciodniową wędrówkę przez dzikie, majestatyczne pasma Gór Przeklętych. Oto jego relacja z tej niezwykłej wyprawy.

W krainie przeklętej tylko z nazwy

Zaczęło się w Gusinje – niewielkim, malowniczym miasteczku w Czarnogórze, nieopodal granicy z Albanią. To stamtąd Michał ruszył na Zla Kolatę (2534 m n.p.m.), najwyższy szczyt Czarnogóry. Choć północne zbocza góry wydawały się niedostępne, łagodne podejście od strony siodła okazało się wystarczające, by wejść na szczyt bez potrzeby użycia sprzętu wspinaczkowego.

– Była godzina 18:00, gdy stanąłem na szczycie – wspomina Michał. – Morze chmur przewalało się między szczytami, a ja czułem, że właśnie przeżywam jedną z tych chwil, dla których warto znosić trudy wędrówki.

Nieopodal znajduje się nieco niższa Dobra Kolata – piękna, choć tego dnia niedostępna z uwagi na zbliżający się zmrok. Michał schodzi na wcześniej wypatrzony płaskowyż przy granicy z Albanią, gdzie rozbija namiot i spędza pierwszą noc w Górach Przeklętych – paśmie, które mimo złowieszczej nazwy, urzeka ciszą, dzikością i surowym pięknem.

Wędrówka przez bałkańskie niebo

Kolejne dni to samotna wyprawa fragmentem legendarnego szlaku Peaks of the Balkans – 192-kilometrowej pętli biegnącej przez Albanię, Czarnogórę i Kosowo. Michał spotyka wędrowców z całego świata – od Australijczyków po Niemców – i choć ceni sobie ciszę, docenia różnorodność kultur spotykanych na trasie.

– To szlak dla każdego – mówi. – Technicznie niezbyt trudny, z dobrą infrastrukturą po albańskiej stronie. Pensjonaty, lokalna kuchnia, życzliwość ludzi – to wszystko sprawia, że można naprawdę odpocząć, także psychicznie.

Michał jednak celowo schodzi z głównego szlaku, wybierając mniej uczęszczane ścieżki prowadzące przez wysoko położone albańskie wsie Çerem i Dobërdol. Po trzech dniach marszu zbliża się do granicy z Kosowem, gdzie czeka na niego drugi cel – Gjeravica (2656 m n.p.m.), najwyższy szczyt tego kraju.

Pies-przewodnik i jezioro w kształcie serca

Na podejściu do Gjeravicy niespodzianka – z krzaków wypada pies, który… zostaje z Michałem aż do samego szczytu.

– Szczekał, biegł przodem, potem wracał i sprawdzał, czy nadążam. Jakby znał trasę lepiej niż ja – śmieje się Michał. – Gdy schodziłem, “mój” pies dołączył do innej grupy wędrowców. Może to lokalny przewodnik?

Noc spędza nad jeziorem Zemra (albańskie: Liqeni i Zemrës) – położonym na wysokości około 2300 metrów. Tafla wody układa się w kształt serca, a otaczające turnie tworzą prawdziwie baśniowy krajobraz.

– To miejsce, gdzie można naprawdę się zatrzymać. Usiąść, odetchnąć, przemyśleć wszystko. Gdyby nie trzeba było wracać, zostałbym tam dłużej – przyznaje.

Powrót przez Via Dinarica i wspomnienia

Powrót prowadzi częściowo trasą Via Dinarica, którą Michał zna z majowej wyprawy do Chorwacji. Schodzi do czarnogórskiego miasteczka Plav, po drodze wspominając spotkanych wcześniej przyjaciół – chorwackiego policjanta Stefana, pilnującego granicy przy masywie Dinara, i Momo – Francuza, który samotnie pokonał cały szlak.

W sumie Michał przeszedł ponad 90 kilometrów i pokonał blisko 5000 metrów przewyższeń. Doświadczył wszystkiego, co oferują prawdziwe góry: dzikich biwaków, źródlanej wody, pasterskich opowieści i nieprzewidywalnej pogody.

Bałkany – dla każdego

– Jeśli szukacie gór bez tłumów, z dziką przyrodą, ale i dobrą infrastrukturą – Bałkany was nie zawiodą – mówi. – To miejsce dla każdego: samotników, początkujących turystów, miłośników surowych krajobrazów i tych, którzy szukają ciszy z dala od cywilizacji.

Fot. Policja Śląska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Zostań z nami i odkrywaj więcej aktualnych informacji, inspirujących historii
i ciekawych tematów na Metropolia Info.

Facebook
Twitter
WhatsApp
Email
Do góry