Pierwsza tura przedterminowych wyborów prezydenckich w Zabrzu nie wyłoniła zwycięzcy. O fotel włodarza miasta w dogrywce zmierzą się obecna komisarz i pełniąca obowiązki prezydenta Ewa Weber oraz społecznik i lider ruchu „Lepsze Zabrze” Kamil Żbikowski.
Do przedterminowego głosowania doszło po majowym referendum, w którym mieszkańcy odwołali urzędującą prezydent Agnieszkę Rupniewską.
Wyniki pierwszej tury
Zgodnie z protokołem Miejskiej Komisji Wyborczej, najlepszy wynik uzyskała Ewa Weber, kojarzona z Koalicją Obywatelską – zagłosowało na nią 12 700 osób (39,29 proc.). Drugie miejsce zajął Kamil Żbikowski z poparciem 5 216 wyborców (16,14 proc.).
Na najniższym stopniu podium uplasował się Borys Borówka (KWW Borysa Borówki), kandydat wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość – 4 944 głosy (15,29 proc.).
Pozostali kandydaci uzyskali:
-
Sebastian Dziębowski (Konfederacja) – 4 556 głosów (14,09 proc.)
-
Rafał Kobos (KWW Skuteczni dla Zabrza i Małgorzata Mańka-Szulik) – 3 193 głosy (11 proc.)
-
Łucja Chrzęstek-Bar – 1 716 głosów (5,31 proc.)
Frekwencja wyniosła 27,87 proc. – do urn poszło 32 525 z 116 723 uprawnionych mieszkańców.
Druga tura – starcie dwóch wizji miasta
Ponieważ żaden z kandydatów nie zdobył ponad połowy głosów, za dwa tygodnie odbędzie się druga tura. Mieszkańcy zdecydują, czy stery miasta przejmie Ewa Weber, czy też Zabrze postawi na zmianę w osobie Kamila Żbikowskiego.
Tło polityczne: od sensacyjnego zwycięstwa po referendum
Agnieszka Rupniewska wygrała wybory samorządowe w 2024 roku, pokonując w drugiej turze wieloletnią prezydent Małgorzatę Mańkę-Szulik, rządzącą Zabrzem przez 18 lat. Jej zwycięstwo było szeroko komentowane jako symbol zmiany pokoleniowej w lokalnej polityce.
Jednak zaledwie rok później, 12 maja 2025 r., mieszkańcy odwołali ją w referendum. W głosowaniu udział wzięło ponad 60 proc. osób, które wybierały ją w 2024 roku – wystarczająco, by wynik był wiążący.
Druga tura w Zabrzu zapowiada się na zacięte starcie – stawką będzie nie tylko kierunek rozwoju miasta, ale także zaufanie do nowych twarzy w lokalnej polityce po burzliwym roku.
Fot. Ewa Weber/Facebook







